Ewangelia w świecie rzymskim

Na historię tych czasów patrzy się zbyt często wyłącznie z perspektywy interesów imperialnych Rzymu. Dzieje Apostolskie mamy prawo uważać za najważniejszy dokument dotyczący lekceważonych stron życia i zarządzania w prowincjach. Mamy tu żywe wizerunki namiestników prowincji, zależnych od nich królów i greckich urzędników miejskich. Azja Mniejsza, teren, na którym rozgrywa się tak wiele opowiedzianych wydarzeń, była w tym okresie prawdziwym centrum greckiej cywilizacji, stała się także bardzo ważnym ogniskiem chrześcijaństwa „pogańskiego", nie-żydowskiego. Rzym działał tu za pośrednictwem zwyczajów przyjętych w życiu miast greckich, choć dopuszczał również, a w końcu zatwierdził • kult władców, zgodny z umysłowością wschodnią. W wielu głównych miastach istniały bogate gminy żydowskie posiadające przywileje zagwarantowane przez Rzymian.

Paweł z Tarsu był równocześnie Żydem, Grekiem i Rzymianinem, człowiekiem szczególnie odpowiednim do głoszenia ewangelii z pominięciem barier rasowych i kulturowych. Możemy śledzić jego podróże wzdłuż głównych dróg i obserwować, jak dostosowywał swe podejście do indywidualnych cech każdej grupy słuchaczy. Opis w Dziejach Apostolskich zawiera poprawne nawet w szczegółach wzmianki o różnych lokalnych instytucjach: „pisarzu miejskim" („sekretarzu") w Efezie, „politarchach" w Tesalonice, trybunale na Areopagu, czyli Wzgórzu Marsowym w Atenach. Duma Filipian z tego, że stanowią kolonię obywateli rzymskich, wychodzi na jaw w sposób widoczny, nie bez ironicznego uśmiechu (Dz 16,12.20—21.37—39; por. Flp 3,20). Potwierdzenia wielu tego rodzaju szczegółów dostarczają nam zachowane w tych miastach inskrypcje na kamieniu, pochodzące z tamtych czasów.

Kosmopolita Paweł znalazł w rzymskim systemie prawno-państwowym ochronę i pomoc dla ewangelii. Judaizm był religią prawnie uznaną i dozwoloną, a w Jezusie nastąpiło mesjańskie wypełnienie judaizmu. W Koryncie pogląd ten spotkał się z ostrym sprzeciwem. Była to próba i potencjalny precedens prawny. Pawła oskarżono przed Gallionem, świeżo mianowanym prokonsulem, że naucza religii niezgodnej z prawem (Dz 18,13). Gallion, brat słynnego filozofa Seneki, wychowawcy cesarza Nerona, nie dał się przekonać. Według niego cała sprawa dotyczyła różnic w teologii żydowskiej, które go nie obchodziły. Skoro jednak oddalił sprawę, uznał tym samym, że nauka Pawła ma takie samo prawo do istnienia, jak inne formy judaizmu. Wypadek ten można prawdopodobnie umieścić w roku 52: w inskrypcji z Delf w Grecji wspomniany jest Gallion, a to pozwala ustalić jeden z elementów chronologii życia Pawła.

Paweł w pełni wykorzystał prawa wynikające z posiadania przezeń obywatelstwa rzymskiego, przywileju niezwykłego wówczas u Żyda pochodzącego z prowincji. W czasie wzrastającego napięcia w Palestynie skorzystał ze swego podstawowego prawa do odwołania się do cesarza. Przybył w końcu do Rzymu jako więzień, lecz zapewne przekonany, iż uzyska sprawiedliwość i ochronę dla ewangelii przed najwyższym trybunałem Nerona. Opowieść Dziejów Apostolskich urywa się nagle, nie powiadamiając nas o wynikach.

Kryzys i prześladowania

Historię następnych lat wyznaczyły zdarzenia o daleko sięgających następstwach. W 64 r. Neron uczynił chrześcijan kozłami ofiarnymi w sprawie wielkiego pożaru, który zniszczył znaczną część Rzymu. Rozkazał zabić wielu z nich z najbardziej wyrafinowanym okrucieństwem. Nie był to jednak element przemyślanej polityki, lecz irracjonalny i być może całkiem odosobniony wybuch.

Tymczasem w Palestynie wypadki zmierzały do tragicznego finału. Bezprawie ostatnich namiestników oraz wezwania formułowane przez zelotów dały wynik w postaci rozpaczliwego buntu i wojny z Rzymem (66—70 r.). Dowódca rzymski Wespazjan został okrzyknięty cesarzem w 69 r. i pozostawił dokończenie kampanii swemu synowi Tytusowi. Ten w 70 r. zdobył Jerozolimę, całkowicie zburzył świątynię Heroda i spustoszył miasto.

Klęska obfitowała w poważne następstwa zarówno dla Żydów, jak i dla chrześcijan. Dwa te wyznania oddzieliły się od siebie w sposób znacznie bardziej zdecydowany niż dotychczas. Judaizm utracił niektóre ze swych przywilejów, a chrześcijaństwo stanęło wobec nowych trudności i ponownego niebezpieczeństwa urzędowych prześladowań.

Stosunek niektórych późniejszych ksiąg Nowego Testamentu do upadku Jerozolimy i wczesnych prześladowań często jest przedmiotem rozważań. Istnieją ważne powody do stwierdzenia, że przynajmniej Objawienie św. Jana powstało w ostatnich latach panowania cesarza Domicjana, młodszego syna Wespazjana (81—96 r.). Rzym nie był wtedy obrońcą, lecz śmiertelnym wrogiem. Domicjan wymagał czci dla siebie jako „Pana" i „Boga"; miała to być próba lojalności. Ludzie stawali przed zasadniczym wyborem między Chrystusem i cesarzem.

C.H.